Jest takie jedno miejsce w parku Golden Gate o którym mówiłam w poprzednim poście. Jest to jezioro o nazwie Stow Lake. Jest największe w parku i można wynająć łódki żeby popływać wśród gąsek i kaczek. Okolica jest ślicznie zielona, najróżniejsze drzewa i kwiaty rosną dookoła wody, a w jednym miejscu jest wysoki wodospad którego woda wpływa do jeziora. Zaraz niedaleko wodospadu stoi przepiękna chińska altana, gdzie można się skryć przed słońcem i odpocząć na ławeczkach. Po środku jeziora znajduje się mała dzika wysepka na której mieszkają kaczki, gęsi i żółwie. Sporo ludzi odwiedza to miejsce bo jest naprawdę urokliwe.
Lecz mało kto wie, że to jezioro owiane jest stu-letnią legendą o białej pannie, a brzmi ona tak:
Pewnego razu nad jeziorem Stow w parku Golden Gate, młoda kobieta wyprowadzała swoje niemowlę w wózku. Po jakimś czasie zmęczona kobieta usiadła na ławce zaraz obok jeziora. Kiedy odpoczywała, inna kobieta podeszła i usiadła obok. Kiedy panie były zajęte rozmową, wózek potoczył się niezauważony w dół do jeziora. Kiedy kobieta skończyła rozmowę, zauważyła że dziecko zniknęło. Zdesperowana zaczęła szukać swojego dziecka dookoła jeziora, pytając przechodniów "Czy widziałeś moje dziecko?". Poszukiwania zajęły jej cały dzień i całą noc. Kiedy nastąpił dzień drugi, ostatnim miejscem które sprawdziła to jezioro. Weszła do wody w nadziei, że tam znajdzie swoje dziecko i od tamtej pory ślad po niej zaginął.
Podobno, jeżeli pójdzie się nad Stow Lake w nocy, można zaobserwować dziwne zjawiska. Historie opowiadają, że można zobaczyć białego ducha kobiety wychodzącego z wody, lub pomnik który został postawiony w jej honorze ożywa. Jedni mówią, że duch podobno potrafi podejść i spytać "Czy widziałeś moje dziecko?", inni, że gdy krzykniesz trzy razy "Biała damo widziałem twoje dziecko" to kobieta pojawi się i spyta "Czy widziałeś moje dziecko" i gdy odpowiesz "Tak" to będzie Cię nawiedzać do końca życia, jeżeli powiesz "Nie" to cię zabije.
Byłam nad jeziorem i nie wygląda na nawiedzone, ale to pewnie dlatego, że odwiedziłam to miejsce w ciepłe słoneczne południe, gdy było sporo ludzi i miejsce tętniło życiem. Nie wiem czy rzeczywiście miejsce jest nawiedzone i wieczorem można zobaczyć zjawy, wolę nie sprawdzać.

Kolejny ciekawy wpis. :) Nie wiedziałem o tej legendzie, ale na Twoim miejscu też bym nie sprawdzał jej prawdziwości po zmroku. :P
OdpowiedzUsuńCo w ogóle oznacza słowo Stow? Początkowo przeczytałem snow. :)
Stow znaczy schowany. I zgodzę się z tą nazwą, bo na to miejsce trafiłam przypadkiem, z głównej ulicy parku nie widać jeziora.
OdpowiedzUsuń