sobota, 24 sierpnia 2013

Golden Gate Park

Golden Gate Park to chyba moje najbardziej ulubione miejsce w San Francisco. Jest to olbrzymi park (większy od Central Parku w Nowym Jorku!)  który wygląda jak dzika puszcza, a mimo to jest całkowicie zaprojektowany przez człowieka, dla ludzi.
Każdy znajdzie tu coś dla siebie, jest tak wielki, że mieści w sobie aż 9 różnych jezior! Ma wodospady, polany, oraz różne rodzaje lasów, od Palmowych po Iglaste. Są różne ogrody, różane, herbaciane, chińskie, japońskie, jest nawet ogród botaniczny. W jednym miejscu można spotkać polanę z bizonami! Lecz park nie tylko zapiera dech w piersiach swoją cudowną naturą i pięknym świeżym zapachem.
Wiele ludzi z miasta przyjeżdża tu dla ruchu. Są korty tenisowe, różne boiska, strzelnica, skate park, szlaki konne, a w każdy weekend główna ulica która biegnie przez park jest zamykana, żeby ludzie bezpiecznie mogli jeździć rowerami, wrotkami, hulajnogami i Bóg wie czym jeszcze. Mimo tego, że park wygląda dziko, bez przerwy można napotkać tu ludzi. Biegamy w nim wieczorami i zawsze kogoś napotkamy na drodze. Jednak trzeba uważać, bo mimo tego że park znajduje się prawie w centrum miasta i dookoła są wszędzie osiedla domków to można napotkać tam kojoty! Już kilka razy je spotkaliśmy na swojej drodze.
Oj tak, jeżeli chodzi o zwierzynę to jest jej mnóstwo i nie boją się człowieka. Są tutaj bizony, wiewiórki, kojoty, myszy, kolibry, kaczki, mewy, żółwie, skunksy, szopy pracze i sama nie wiem co jeszcze. Dlatego trzeba uważać jak wychodzi się ze swoim chihuahuą na spacer.
W parku można również się 'ukulturowić'. Jest tutaj muzeum sztuki pięknej, ostatnio była wystawa ze słynnym obrazem "Dziewczyna z Perłą" holenderskiego malarza Vermeera. Na przeciwko muzeum, po drugiej stronie placu na którym malarze próbują sprzedać swoje dzieła, znajduje się Muzeum Historii Naturalnej, jednak jeszcze nie udało nam się odwiedzić, bo bilety bardzo drogie i czekamy, aż będzie za darmo. Jest też konserwatorium kwiatów, dwa holenderskie wiatraki, oraz mnóstwo małych placyków gdzie można potańczyć z miejscowymi.
Raz na jakiś czas organizowane są koncerty i różne wydarzenia w parku, wtedy zjeżdża się mnóstwo ludzi i specjalna sieć autobusów podstawiana jest pod park, żeby te tłumy miały łatwy przyjazd i wyjazd.
Jest tu naprawdę wiele do zobaczenia i cały czas znajdujemy coś nowego, ostatnio przez przypadek znaleźliśmy jezioro gdzie można popływać łódkami przy wodospadzie, więc jeśli tylko będziemy mieć czas, to wynajmiemy :)
Golden Gate Park to miejsce które trzeba odwiedzić będąc w okolicy!


Znajomy Szop Pracz 
North Lake, Golden Gate Park



4 komentarze:

  1. No nieźle, podobny do Central Parku. Piszesz, że jest większy niż CP? Oo To w ogóle możliwe? Sam CP jest ogromny!
    A jest tam może też jakieś zoo?
    Heh lubię szopy pracze, mimo że to szkodniki wyglądają słodko, szkoda że nie występują w Polsce w naturalnym środowisku (podobnie jak i skunksy czy kolibry, których za to jest pełno w Stanach, czy Kanadzie).

    Te kojoty są groźne? Mogą zaatakować człowieka? Są tam jakieś inne zwierzęta, których należy się bać i ich unikać oraz nie drażnić, bo mogą zranić czy nawet zabić? Są tam niedźwiedzie, lisy albo wilki? A zdarzają się tam nocą jakieś napaście czy kradzieże, na ludzi, przez ludzi?

    Odpisz proszę. Dzięki i pozdrawiam. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zoo nie ma, ale jest wybieg dla bizonów i o ile dobrze mi wiadomo w konserwatorium kwaitów sa motyle. Kojotów lepiej nie zaczepiać, podobno te w w parku sa niegroźne, ale słyszałam o przypadkach zagryzień ludzi w dzikich miejscach na pustyniach. Wilkow i innych dzikich zwierzat nie ma, to jest zwykły park w mieście, po prostu kojoty w niewiadomy mi sposób jakoś tu zawędrowały. Zwierzęta w parku nauczyły się żyć z ludźmi którzy je bez przerwy dokarmiaja. Nie słyszałam o napaściach w parku ani w dzień ani noca. Widziałam przyczepy gdzie bezdomni śpia, poza tym przez park cały czas przejeżdżaja samochody. Poza tym San Francisco to miasto które śpi w nocy i nikomu raczej nie chce się wychodzić samemu do parku bo jednak wyglada jak dzungla. Raz jeden znajomy powiedział że nigdy nie wejdzie do parku po zmroku bo boi się tygrysów.

    OdpowiedzUsuń
  3. 54 yrs old Staff Accountant III Douglas Govan, hailing from Trout Lake enjoys watching movies like Cold Turkey and Photography. Took a trip to Brussels and drives a Ferrari 250 SWB Competizione "SEFAC Hot Rod". w gore

    OdpowiedzUsuń