sobota, 28 czerwca 2014

Mgły

San Francisco znane jest pod wieloma nazwami. City by the Bay, Paryż Zachodu, Złote Miasto, czy po prostu SF. Jednak najbardziej popularna nazwa to Miasto mgły, chociaż ja lubię je nazywać miasto w chmurach.


Pierwszy raz leciałam do San Francisco. Kiedy pilot samolotu oznajmił, że znajdujemy się nad Zatoką wyjrzałam przez okno i zobaczyłam... biel, mgłę i nic poza tym. Dryfowaliśmy nad chmurami.


Myślałam, że jesteśmy wysoko, ale w pewnym momencie samolot zanurkował w dół i od razu znaleźliśmy się pod pierzyną i zaczęlismy lądować. 




Od razu wyruszyłam w drogę z moją mapą wydrukowaną w domu, jednak po godzinie chodzenia, mapa była tak mokra, że się rozpadała na kawałki. Dlatego polecam luminowane!




Ale mgła mi nie przeszkadza, chyba nawet zakochałam się w niej trochę po tych męczących upałach w Colorado. Zwłaszcza że widoki są piękne kiedy taka puchata kołderka okrywa wzgórza San Francisco. 




Gdy przychodzi mgła, powietrze jest niesamowicie wilgotne a widoczność jest bardzo słaba. Tutaj filmik który zrobiłam jak pewnego dnia wracaliśmy ze sklepu.







Ale i tak kochamy naszą mgłę, jest ona częścią miasta która nadaje San Francisco charakteru i uroku.
Mgła ma nawet profil na Facebooku, Karl the Fog 

Także przyjeżdzając do San Francisco nie zapomnijcie o kurtkach ;)