Często coś się dzieje w muni, różni ludzie różne przypadki.
Dzisiaj zdarzyło się coś ciekawego
Wracając z zajęć wskoczyłam do trolejbusu numer 31. Usiadłam z tyłu przy prawym oknie. Droga do domu długa, praktycznie jadę na końcowy przystanek, więc mogę się wygodnie rozsiąść na prawie godzinną podróż. Dosiadł się przy drugim oknie młody ciemnoskóry. Usiadł i od razu zasnął, śniąc o zielonej trawce która swoim zapachem owładnęła trolejbus. Między nami usiadł chińczyk w różowej koszulce i żelem na włosach. Miejsca się zapełniły.
Autobus ruszył.
Wjeżdżamy w Tenderloin.
W pewnym momencie autobus się zatrzymał, coś się stało. Pasażerowie którzy nie mają słuchawek na uszach rozglądają się nerwowo i szukają przyczyny zatrzymania. Przyczyna w postaci czarnego mężczyzny siedziała na rowerze, z tyłu pojazdu. Nie mam pojęcia co się stało ani kto był winny, ale rowerzysta widocznie wiedział a jego łysina zrobiła się bordowa.
Trolejbus jakby zrozumiał, że jest w tarapatach, więc ruszył ciężko uciekając z miejsca zdarzenia, a w nim ja i pasażerowie patrząc przez tylne okno autobusu. Wszyscy obserwowali rowerzystę, który był już ostro rozżarzony jak byk i zaczął mocno pedałować w naszą stronę. Gdy był już blisko i widać było jego srebrne zgrzytające zęby, odpiął jednym ruchem ręki wielki metalowy łańcuch przyczepiony do jego spodni, podniósł go niczym pejcz i zaczął uderzać w autobus.
Chińczyk podskoczył przerażony z piskiem, próbując schować się między bezpieczną tuszą amerykanów.
Rozwścieczony murzyn nie dawał za wygraną, obwiązał łańcuch dookoła pięści i niczym kowboj na metalowym koniu próbował wykoleić trolejbus uderzając wszędzie gdzie się da.
Biedna maszyna nie wytrzymała i dwa odbieraki prądu wypadły z linii.
Rowerzysta zatryumfował i zniknął wszystkim z oczu.
Trolejbus się zatrzymał. Kierowca wyszedł zrezygnowany i podłączył pojazd do prądu. Szybko wrócił do swojej pracy i ruszyliśmy w spokoju.
Pasażer Trolejbusu nr 31
San Francisco

Ale chaotycznie napisane. Dobrze zrozumiałem, tramwaj potrącił rowerzystę, który się zemścił poprzez atakowanie pojazdu łańcuchem? Kierowca musi wychodzić, by podłączyć pojazd do prądu aż? Nie może tego z kabiny zrobić?
OdpowiedzUsuńTurel.
Dokladnie tak, jak napisalam to był trolejbus, dwa odbieraki prądu wypadły z linii, więc trzeba wyjść żeby je spowrotem nałożyć
Usuń