Kawałek spacerkiem i są...
Jeden z ukrytych skarbów San Francisco. Piękne mozaikowe stopnie z ponad 2 tysięcy kolorowych szkiełek, kafelków i lustra, przedstawiają obraz "od morza po niebo". Na prawie każdym zwierzątku widnieje imię i nazwisko 220 sponsorów schodów.
Same schody prowadzą na punkt widokowy z którego widać prawie całe miasto.
Schody mają nawet własną stronę internetową
http://www.tiledsteps.org/
A znajdują się tutaj
Takie drobne miejsca będą lądować u mnie na blogu w zakładce "Ukryte skarby" link w prawym górnym rogu.
Więcej zdjęć w galerii.


czy nie majac nic mozna zaryzykowac i zaczac zycie od nowa w san francisco ?
OdpowiedzUsuńCiężko mi odpowiedzieć. Wszędzie gdzie się wyprowadzasz potrzeba dużo wewnętrznego zaparcia. Ja wyjeżdżając miałam odłożone pieniądze, cudem udało mi się znaleźć gdzie mieszkać, jednak cały czas mam wsparcie w postaci rodziców, bo mimo pracy na pół etatu nie dałabym wyżyć i w tym samym czasie studiować. Nie polecam San Francisco na start, jest to naprawdę drogie miasto. Chyba że ma się dobry plan i odłożone pieniądze to a nuż się uda. W następnym poście napiszę jak się znalazłam w SF :) dziękuję za temat!
Usuń